„Dojrzali ludzie mają coś, w przeprowadzeniu zajęć o tematyce podróżniczej “
Oprah Winfrey
Poniedziałkowy poranek i spotkanie, na które czekaliśmy od dawna. To było spotkanie, które ogrzało serca bardziej niż świeżo upieczone rogaliki pani Marysi (a były przepyszne i zniknęły z talerza raz dwa). W naszych progach gościliśmy niezwykłą parę – dziadków, którzy są żywym dowodem na to, że pasja i miłość nie liczą lat.
Pani Marysia, z uśmiechem i zapachem domowego ciasta, zabrała nas na drugi koniec świata. Dzięki jej opowieściom o dalekiej, gorącej Australii, gdzie kangury zaglądają do okien, przedszkolna sala na chwilę zamieniła się w egzotyczny ląd. Z kolei pan Jasiu, z pasją myśliwego i wielkim sercem dla natury, otworzył przed nami leśne ścieżki. Wspólne oglądanie atlasu i nauka nawoływania zwierząt były dla dzieci magicznym przeżyciem, uczącym pokory i szacunku do każdego stworzenia.
Patrząc na nich – małżeństwo z 41-letnim stażem, rodziców piątki dzieci (w tym trojaczków!) i dumnych dziadków dziewięciorga wnucząt – poczuliśmy, czym jest prawdziwe rodzinne ciepło. Ich energia i wzajemna bliskość pokazały nam, jak pięknie można iść razem przez życie.
Zostając oficjalnymi „Przyjaciółmi Przedszkola” poprzez symboliczne odbicie dłoni, pani Marysia i pan Jasiu zostawili u nas nie tylko ślad farby, ale przede wszystkim mnóstwo inspiracji. Kolorowe prace dzieci z australijskimi zwierzętami, które powstały po spotkaniu, będą nam długo przypominać o tej wyjątkowej wizycie pełnej słońca, przyrody i miłości.